Początek sezonu rowerowego w Karkonoszach: Borowy i Skrzat
- Wojciech Kopasszewski

- 28 kwi
- 2 minut(y) czytania

Sezon rowerowy w Karkonoszach uważam za otwarty. Początek wiosny to dla mnie zawsze moment, kiedy wracam na górskie trasy i próbuję złapać rytm po zimowej przerwie.
Tym razem na rozruch poszły Borowy i Skrzat, plus trochę leśnych dróg między Jagniątkowem a Szklarską Porębą. Klasyka na start. Pogoda trafiła się idealna, więc tym bardziej chciało się jeździć.
Borowy i Skrzat

Borowy to taka trasa, na której można się na spokojnie rozjeździć. W dużej części prowadzi szerokimi drogami leśnymi, więc jest gdzie się rozpędzić, chociaż trzeba mieć z tyłu głowy, że pieszych tu nie brakuje.
Jest też jedna sekcja, która już trochę bardziej sprawdza czujność i kontrolę nad rowerem. Nic ekstremalnego, ale po zimie czuć różnicę. I dobrze bo dzięki temu człowiek szybko przypomina sobie, że to jednak trasy górskie.
Skrzat to już inna rozmowa. Znacznie trudniej, wąska ścieżka, kamienie, wystające korzenie drzew czyli więcej pracy na rowerze. Trzeba pilnować toru jazdy, ogarniać zakręty, być bardziej skupionym. Jest to moja ulubiona trasa w Karkonoszach.
Początek sezonu – na co zwrócić uwagę?

Rozpoczęcie sezonu MTB to nie tylko kwestia formy fizycznej. To również moment na przypomnienie sobie techniki jazdy w wymagającym, górskim terenie oraz zadbanie o własne bezpieczeństwo.
W jeżdżeniu na rowerze nie chodzi wyłącznie o prędkość czy poprawianie wyników. Na początku sezonu warto postawić na:
stopniowe budowanie formy,
odbudowę techniki jazdy,
świadome podejmowanie decyzji na trasie,
ostrożność w zmiennych warunkach.
Sezon dopiero się zaczyna, ale już widać, że Karkonosze są w dobrej formie, choć swoją formę muszę odbudować. Jeśli ktoś szuka tras na początek, Borowy i Skrzat to naprawdę dobry wybór.
Podsumowanie
Początek sezonu to dobry moment, żeby trochę odpuścić ambicję i wrócić do podstaw: kontroli, uważności i spokojnej jazdy. Bo finalnie i tak nie chodzi o jeden szybki przejazd, tylko o to, jak jeździsz na co dzień.
Zobacz też mój blog o nurkowaniu: www.nurkoblog.com/blog
Komentarze